Roller 2008 ;)

Uhh.. muszę podzielić się wrażeniami. :) Niedawno zakupiłem sobie roleczki. Świetna zabawa, polecam. Byłem na nich z 3 razy i mogę śmiało powiedzieć, że jak na razie idzie mi dobrze i czynie postępy. Dziś są 3 urodziny pewnego centrum handlowego. Zorganizowany został zjazd po 3km ulicy [z górki, zakręty, dobra nawierzchnia i dość szeroka jezdnia.. dwu pasmowa] dla rolkarzy. Zapisy rozpoczynały się planowo od 8.00, więc wraz z dwiema koleżankami i kolegą (pozdrawiam) wsiedliśmy koło ósmej w autobus i pojechaliśmy na miejsce. Jako, że dopiero trwały przygotowania, to pojeździliśmy po parkingu. Po tej rozgrzewce poszliśmy się zapisać. Dostaliśmy koszulki “MOSiR Roller 2008″ i numerki.. Dziewczyny zrezygnowały z jazdy, co po później okazało się jednak słuszną decyzją.. o godzinie dziesiątej start.. policja zamyka ulice, linia startu przygotowana, wywiady zrobione [TVP1 i.. jakaś jeszcze telewizja (?)], karetka w pogotowiu, autobus na końcu trasy już czeka [powrót do c.h.]. Ruszyliśmy… W pierwszej linii wyglądający bardzo profesjonalnie [i tak jeżdżący] Panowie, Ja w drugiej linii, obok mnie rolkarze w strojach hokeistów.. o.0′ ..pierwszy etap, czyli wjazd pod górkę poszedł dość sprawnie, nikt się nie wywalił. Potem już było z górki. Z górki było gorzej.. rozpędziłem się do 40km/h.. [był fotoradar] ..przyjąłem pozycje aerodynamiczną, zjeżdżam.. zjeżdżam i zachciało mi się oderwać nogę i się bardziej rozpędzić… to był błąd. Straciłem równowagę i.. GLEBA. Dobrze, że miałem ochraniacze, to po następnych 2 upadkach też mi się nic nie stało. ^^ Ludzie jadący za mną się chyba przerazili, ale ja jak nigdy nic wstałem i pojechałem dalej. Jeden z nich powiedział mi potem, że jak zobaczył mnie, nie odważył się oderwać nogi i przyśpieszać. :D Trochę jestem poobijany, porysowany i pozacierany. Nic poważnego.. Dojechałem.. wcale nie ostatni.. ale w końcówce.. ale co się dziwić. Dopiero zaczynam. Fajna zabawa była i to się liczy. Później był drugi zjazd.. w nim również wziąłem udział. Tam wywaliłem się raz podczas jazdy i drugi jak hamowałem na mecie. Pojechałem znacznie lepiej niż za pierwszym razem i prócz mnie z 2 osoby się wywaliły. Poczułem się trochę lepiej jak to zobaczyłem.. :D ..jeden rolkarz jechał ponad 58km/h.. w pierwszym zjeździe. Tego jestem pewny, ale w drugim rozpędził się podobno do ponad 70km/h.. tego już nie jestem pewien. (do 70km/h na tej trasie jest ograniczenie prędkości) W każdym razie ja byłem tam najmniej doświadczony. Większość mijała mnie jadąc tyłem i robiąc zdjęcia przy prędkości 40km/h. Wziąć w tym udział było naprawdę warto. Fajna zabawa i trochę emocji. Miło spędzony czas ze znajomymi i nowo poznanymi ludźmi. :)

Jeżeli w najbliższym czasie będzie organizowany podobny zjazd, to na pewno się wybiorę. Może wtedy się już nie wywalę. Jak na amatora to chyba pojechałem całkiem nieźle.

Pozdrawiam.

PS. Na photoblogu cały czas nowe zdjęcia. Niebawem powinny się pojawić fotki ze zjazdu :)

Explore posts in the same categories: Codzienność

Tags: , , , , ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

Comment: